#35 Jelonek

Przesunął mię się łykend, z soboty i niedzieli na wtorek i środę, w związku z czym cierpię na dotkliwe poczucie bezrobocia, bo inni pracują, kiedy ja śpię do 12 (i nieważne, że popylam do roboty w soboty i niedziele, mój mózg, a raczej musk, obarcza mię poczuciem winy). Więce siedzę, uczę się Railsów, oglądam courserę, rysuję, zacieśniam więzy z podłogowym złodziejem skarpetek…

lenard2

O ile Railsy u mnie jeszcze nie wyglądają (bo do tego trzeba mieć ajkju, a ja – choć mam – to wg ElMaczo na niewłaściwej półkuli), zabrałam się za rysowanie. I tak – w przerwach między pacjentyma oraz na wymuszonych śródtygodniowych weekendach nabazgrałam sobie jeląka.

jelonek

 

Jelonek jutro zostanie wysłany do Stolycy, bo komuś się spodobał. Z gustami się nie dyskutuje, prawda.

Reklamy