#34 Ludzie nie lubią portretów (WIP)

… dlatego tym razem cale studium!

Ofiarą padła najmilsza i najpuchatsza…. najpuchatsiejsza…. najbardziej puchata – znaczy – buzia, jaką znam. Mojego osobistego Drozda. Probowałam go rysować kilka(naście) razy i nadal mam z nim problem (pewnie dlatego, że ukrywa się za kupką sierści, ale podobno Wikingowie mieli brody właśnie po to, żeby nie musieli tłumaczyć, że są Wikingami). Sam zainteresowany miał rację, że go wykrzywiam i zawsze wygląda jakoś inaczej, więc tym samym portretu nie chciał.

Będzie studium. Sześć głów. Tymczasem…

dro2

dro1

Studium w zasadzie miało być skończone w maju – dałam sobie wtedy 2 miesiące na wszystkie wykończenia, a to za sprawą konkursu malarskiego lekarzy. Oczywiście nie wyrobiłam się w terminie, pojawiły się zlecenia i praca została odłożona na tak zwane ZAŚ.

Reklamy