#3 Mazda RX-7 dla TC6

Jakieś pół roku temu Mój zaczął interesować się samochodzikami rc. Zaczęło się od pudła patyków, śrubek i nakrętek, które po kilku posiedzeniach skręcania zaczęły już coś przypominać. Coś, co nawet miało prawo jeździć.

Close-ups by Drozdo: [klik!]

Jednocześnie pojawiły się zabawki również dla mnie:>  Jako, że wiecznie mam 5 lat i każdą ilość kolorków zawsze chętnie przytulę, Mój sprezentował mi pudło farbek do lexanu oraz dremelopodobne coś. W końcu karoseria nie wytnie, ani nie pomaluje się sama.

Na pierwszy ogień poszła drozdowa Mazda RX-7. Popełniliśmy przy niej kilka errorów, właściwie na każdym etapie pracy uczyliśmy się na błędach, ale usiłowanie zrobienia wzoru malując od sprayem od wewnątrz (czyli – najbardziej widoczna warstwa jest nakładana jako pierwsza, czyli odwrotnie niż w normalnym malowaniu czegokolwiek) okazało się nie być tak  łatwe, jak początkowo zakładaliśmy, przy takich efektach, jakie chcieliśmy uzyskać. Zamierzeniem było uzyskanie cieniowanych biało-złoto-rudych flejmsów na połyskującym ciemnym granacie. Przesadziliśmy z brokatem;)

Złote flejmsy pryskane od własnoręcznie wykonanego szablonu, białe malowane z ręki, logo również.

Na treningi raczej się nie nadaje, ale przynajmniej chroni bebechy przed kurzem. W kolejce czeka moja Toyota Celica i jeszcze jakieś dwie drozdowe budy. Na dniach mają ruszyć treningi halowe, więc w krótkim czasie pojawi się tego więcej;)

Reklamy